Opinie
  • Piotr Masłowski: Mała ekologia

    10.09.2020

  • W czerwcu pochwaliłem się na Facebooku prezentem otrzymanym na dzień ojca. Była to "Książka o śmieciach" Stanisława Łubieńskiego. Pani Sylwia napisała mi wtedy komentarz, że będzie z tego felieton. No i jest. Postanowiłem nie pisać o tym, jacy ludzie są beznadziejni, a system zły. Napiszę o tym co ja robię, żeby ograniczyć ilość odpadów.

     

    Po pierwsze segreguję śmieci, chociaż mieszkam w bloku i nie mam do tego specjalnego pomieszczenia. Chociaż staram się używać toreb bawełnianych to w moim mieszkaniu pojawiają się czasem reklamówki. To do nich pakuję plastik. Do toreb papierowych, po ubraniach i książkach, segreguję papier. Szkło jest na tyle ciężkie, że łatwo je wyjąć z papieru czy plastiku przy samym śmietniku. Bioodpady mają u nas swój niewielki pojemnik, który wynosimy ze względów higienicznych, w zasadzie codziennie. Sąsiedzi pewnie zauważyli, że nawet w garniturze "poprawiam segregację" za innymi. Zwykle przerzucam papier i szkło. Odzysk plastiku jest ważny jeżeli chodzi o ekologię, dlatego woreczki np. po owocach wykorzystuję do zbierania kup naszego psa. Strumień posegregowanych śmieci mierzy się wagowo, szkło jest najcięższe! Sami pracujemy na kolejne podwyżki. Papier to inna historia. Niewielu czytelników ma świadomość tego, że papier przerabiają głównie w Chinach. W całej Europie pojawił się w zeszłym roku problem z ogromnymi ilościami makulatury na zwałach. Co gorsza - Polacy i inne narody naszej części Europy niechętnie kupują produkty z makulatury. Dlatego do każdej paczki papieru toaletowego dobieram chociaż jedną rolkę tego z makulatury.

     

    Śmieci wielkogabarytowe i budowlane wywożę na PSZOK, nie składuję ich pod blokiem. Te zwały to kwestia, która najbardziej mnie wkurza odkąd zamieszkałem na osiedlu.

    Po mieście raczej chodzę piechotą i dziwuję się rodzicom wożącym dziesięcioletnie dzieci pod szkołę. Ograniczają im ruch i relacje z kolegami.

     

    Zakupy to klucz. Zrezygnowaliśmy z wody w plastikowych butelkach i używamy dzbanka filtrującego wodę. Kupuję jednorazówki do golenia ze zmiennym ostrzem (szkoda, że nie produkują takich szczoteczek do zębów). Ubrań mam dużo za dużo, ale stare rozdaję, korzystając z różnych akcji (np. Wymiana ciepła), a w ostateczności wrzucam je do pojemników na ubrania (w praktyce w większości pójdą nie do potrzebujących, ale do produkcji dywanów i wykładzin). Bardzo cieszy mnie, że w Rybniku pojawiają się inicjatywy organizacji, które zbierają niewykorzystane farby i materiały budowlane.

     

    Zachęcam Was do dzielenia się swoimi działaniami w komentarzach, uczmy się od siebie wzajemnie.

     

    Piotr Masłowski, zastępca prezydenta miasta Rybnika, felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

     

     
  • Skok Stefczyka
  • Komentarze:
  • 15.09.2020 22:26 SRsima
    Niewiele trzeba by dojrzec przejzystego nieba
    Nie boje sie prosic o ubrania czy rzeczy do domu. Masz cos na zbyciu? Moze wykorzystam. W ten sposob nie kupilam wiecej niz 3-ubran w ciagu ostatnich kilku lat... Dla siebie, dla dzieci. Wszystko otrzymujemy od tych, ktorym "cos juz sie nie przyda, cos kuz nie pasuje". System nawadniania ogrodu jest w pelni przystosowany do wykorzystania wylacznie wody gruntowej oraz deszczowki. Nie kupujemy napojow, pijemy filtrowana wode, herbate i wlasbe kompoty na miodzie. Kupujemy wylacznie produkty lokalnych producentow i hodowcow. Segregujemy absolutnie kazdy odpad. Sprzatamy las (nam pobliski, kazdej niedzieli... niestety wciaz inni traktuja go jak przydrozny smietnik). Korzystamy z niskoemisyjnych srodkow transportu. Organizujemy zycie tak by w kazdym aspekcie byc zgodnym z max uszanowania srodowiska. Pieluchy dzieci zawsze byly wielorazowe. Dzielimy sie dyskretnie maszymi sposobami na eko zycie i... znajomi wprowadzaja je w zycie. Patrzymy , obserwujemy i cieszymy sie... bo swiat wokol nas coraz bardziej rozumi, dostosowuje sie, pomaga, zmienia na lepsze

  • Czytaj także:
  • Łukasz Dwornik: Domek na prerii

    Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.