Opinie
  • Piotr Masłowski: Przyszłość do zbudowania

    21.05.2020

  • Większość czytelników doskonale pamięta jak budowało się domy systemem gospodarczym. W Wikipedii nawet znalazłem definicję: "jeden z podstawowych elementów systemu społecznego, wynikający z pierwotnej konieczności wytwarzania dóbr". Dziś to rozwiązanie spotykamy rzadziej, coraz częściej zlecamy wszystko zewnętrznym firmom. Kiedyś prosiło się o pomoc rodzinę bliższą i dalszą, sąsiadów i innych ludzi, którzy chcieli nas wesprzeć. Mój wujek Mietek był murarzem i pracował na każdej rodzinnej budowie. Ostatnio biegając mijałem dom, na budowie którego jeździłem karą (taczką) wypełnioną do połowy maltą (zaprawą). Wtedy więcej nie potrafiłem unieść. Budynek został sprzedany przez moich krewnych.

     

    A gdyby tak skrzyknąć kilka osób mających wspólny interes, czyli budowę domu? Ludzi niespokrewnionych, za to skupionych wokół potrzeby jaką jest mieszkanie. Pewnie pomyślicie, że plotę jakieś pozarządowe albo socjalistyczne androny. Widziałem takie rozwiązania w Niemczech. Są już przykłady rodzime (we Wrocławiu). Na polskie przetłumaczono to rozwiązanie jako kooperatywy mieszkaniowe. Nie jest to łatwe. Wymaga dużego zaufania i mądrych uregulowań. W Niemczech takie kooperatywy dobrze działają w Hamburgu i Lipsku, ale nie przyjęły się w Bawarii. Co ciekawe już po pierwszej prezentacji o tym rozwiązaniu, która odbyła się w ZGM, pojawili się zainteresowani wspólną budową.

     

    W kwietniu rząd poddał pod konsultację ustawę o takich kooperatywach. Rybnicki urząd przygotował uwagi do tej propozycji, zwłaszcza dotyczące kwestii własności. W zaproponowanym rozwiązaniu gmina może przekazać kooperatywie grunt, lub budynek na preferencyjnych zasadach. Wraz z nabyciem prawa własności traci wpływ - a przecież nie chodzi tutaj o wspieranie czyjegoś biznesu, ale zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych. Uwagi zostały przygotowane we współpracy ze znanymi ze swojego zaangażowania architektami: Agatą Twardoch i Aleksandrem Krajewskim. To nasi nowi współpracownicy w ramach projektu Alt/Bau realizowanego w ramach europejskiego programu Urbact. Z konieczności pracujemy trochę inaczej, ale projekt żyje. Wspomniana Agata Twardoch zaczyna przygotowywać pilotażowe rozwiązanie dla właścicieli rybnickich pustostanów. Zainteresowanych proszę o kontakt.

     

    Piotr Masłowski, zastępca prezydenta miasta Rybnika, felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

     

     
  • Koronawirus Blok
  • Komentarze:
  • Czytaj także:
  • Łukasz Kohut: ZegarekŁukasz Dwornik: Chwilówka

    Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.