Publicystyka z regionu
  • KIełbasa z ludzkiego mięsa cz. 2

    18.03.2020

  • Powróćmy do katowickiej opowieści... Zaczęło się od tego, że od jakiegoś czasu zaczęły ginąć w mieście młode kobiety, ale nikt w zasadzie nie zwrócił na to uwagi, nawet ich rodziny. Bo małoż to dziewczyn uciekało każdego roku z bogatymi rzekomo kochankami lub wyjeżdżało daleko za obiecaną pracą? Kiedy przez czas dłuższy nie dawały one znaku życia, wtedy rodziny zgłaszały ich zaginięcia na policji, a ta się ponoć nie spieszyła z poszukiwaniem, nie specjalnie przejmując się losem ludzi z nizin. 


    O wpadce zabójców zdecydował przypadek. Do dwóch kilkunastoletnich dziewcząt podszedł mężczyzna (według innej wersji była to kobieta), prosząc o zaniesienie listu do pobliskiej kamienicy. W zamian za tę usługę proponował dość znaczną kwotę pieniędzy. Kiedy jedna z dziewcząt się zgodziła, dodał, że jeżeli będzie odpowiedź, to prosi, żeby ją zanieść do trafiki znajdującej się trzy kamienicę dalej, bo on sam śpieszy się na pociąg. Ta dziewczyna, która zgodziła się zostać "listonoszem", weszła do sieni kamienicy, a druga została przed drzwiami, ale po chwili pospieszyła za koleżanką. Słyszała jak ta puka do drzwi, które się otwierają i jakiś głos zaprasza dziewczynę do środka, a zaraz potem stojąca na schodach usłyszała jakiś łomot, jakby coś spadło i zapanowała cisza. 


    Kiedy po kilku minutach pierwsza z dziewczyn nie wróciła, druga na palcach wybiegła z kamienicy i co tchu podążyła do domu, żeby o wszystkim powiedzieć rodzicom, ale po drodze natknęła się na policjanta i o wszystkim go poinformowała. Ten zadziałał błyskawicznie. Załatwiwszy wsparcie, wręczył dziewczynie podobną biała kopertę i poprosił, żeby zrobiła to samo, co koleżanka. Chodziło o to, żeby złapać morderców na gorącym uczynku. Kiedy dziewczyna weszła do mieszkania, otrzymała potężny cios w głowę. Od niechybnej śmierci uratowała ją jednak policyjna interwencja. Podobno tylko jej koleżance nie można już było pomóc: w tak krótkim czasie została poćwiartowana i jej ciało gotowało się już w kilku saganach na wielkim piecu. Brrr... makabra!


    Elżbieta Grymel


    P.S. Drodzy Czytelnicy, zapewne pamiętacie opowieści o wygodzkiej karczmie, gdzie prowadzono podobny proceder, tam na piecu gotowały się sagany pełne ludzkiego mięsa i mięso to podczas gotowania miało tak bardzo zwiększyć objętość, że "wyłaziło" z tych garów. Czy jest tak naprawdę – tego nie wiem, ale wielu ludzi myśli tak do dziś. Przypadkowo poznana kiedyś pani z Jastrzębia-Zdroju opowiedziała mi, że w czasach, kiedy mięso było reglamentowane, jej mężowi udało się kupić na targowisku spory kawałek mięsa, który dziwnym trafem "urósł" w czasie gotowania. Ona, przerażona tym faktem, wyniosła go razem z garnkiem i postawiła koło śmietnika. Sądziła, że może być pochodzenia ludzkiego! Ale zanim wróciła do swojego mieszkania, z którego miała widok na wspomniany śmietnik, mięso zniknęło razem z garem, więc nie zabrał go pies, ale człowiek. 

     

     
  • Grymlino

  • LEON - KOPIA
  • Komentarze:
  • 19.03.2020 19:34 Elżbieta Grymel - Grymlino
    Chochlik drukarski
    Kiełbasa z ludzkiego mięsa cz.2 . Ilustracja się zgadza, ale tekst już nie. Załączono tekst z cyklu "po naszymu"czyli "Kościotrup Zdzisek".

  • Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.