Publicystyka z regionu
  • Kiełbasa z ludzkiego mięsa cz. 1

    11.03.2020

  • Często bywa tak, że wydarzenia historyczne są przyczyną powstania przeróżnych podań i legend, które żyją swoim życiem i nierzadko mają niewiele wspólnego ze swoim prawzorem. Tak było z legendami miejskimi, które wiążą się z powyższym tematem.


    Prawie sto lat temu na Dolnym Śląsku w miejscowości Ziębice mieszkał przykładny, jakby się wydawało, obywatel nazywający się Karl Denke, który okazał się jednym z największych morderców seryjnych swoich czasów. Podejrzewano go również o kanibalizm, ale nie udało się tego udowodnić. Zwabiał do swego domu włóczęgów, osoby bezdomne i podobno nawet prostytutki, następnie je mordował, a pochodzące z ich ciał mięso peklował i sprzedawał we Wrocławiu (wtedy jeszcze Breslau) jako peklowaną wieprzowinę bez kości. Jednej jego niedoszłej ofierze udało się jednak uciec i stąd społeczeństwo dowiedziało się o jego procederze.
    Sam Denke został aresztowany, ale nie odpowiedział za swoje czyny, bo powiesił się w celi więziennej. W związku z tym nie udało się ustalić czy był niepoczytalny, czy też mordował z zimną krwią. Wydarzenie to miało miejsce w1924 roku. Po jego śmierci znaleziono w zajmowanym przez niego domu liczne dokumenty osób poszukiwanych jako zaginione, zakrwawione ubrania i niezliczone ilości ludzkich kości.
    To makabryczne odkrycie spowodowało spore zamieszanie w okolicy Ziębic. Niektórzy ludzie przestali kupować i spożywać mięso, a inni zaopatrywali się w nie tylko u gospodarzy hodujących trzodę, gdyż tylko wtedy mogli być pewni, że zamówione przez nich mięso naprawdę pochodzi od świni. Splajtowała też jedyna w tej okolicy fabryka konserw mięsnych. Pod koniec lat trzydziestych mój tato zaczął uczęszczać do szkoły kupieckiej w Katowicach i wspominał, że o podobnym procederze było jeszcze w tym mieście głośno. Bo zaledwie kilka lat wcześniej (a więc na przełomie lat 20. i 30.) miało tam dojść do zabójstwa kilku (tyle podobno tylko udało się udowodnić) młodych kobiet i dziewcząt, a ciała ich przerobione zostały na kiełbasy, które potem miano sprzedawać na targowiskach.
    Pisząc ten artykuł zaczęłam od przeszukania wszechwiedzącego internetu. O ile o Karlu Denke napisano kilka artykułów, to o sprawie katowickiej nie znalazłam nic. Czyżby to były tylko echa zdarzeń, które miały miejsce na Dolnym Śląsku? A opowieści związane z katowickim procederem, które słyszałam jeszcze w drugiej połowie lat sześćdziesiątych, były tylko miejską legendą?
    Zapewne ludzie wierzyli w te opowieści, uważając je za prawdziwe, bo jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku powszechnie przestrzegano dzieci przed ludźmi nawet im znanymi, którzy mogliby ich gdzieś wyprowadzić lub wysłać, a potem przerobić na kiełbasy! Obawy te nie były gołosłowne, bo jeszcze w roku 1952 podobny proceder przypisywano jednemu z mieszkańców Szczecina, choć udało mu się udowodnić tylko jeden przypadek zabójstwa.

    Ps. Ciąg dalszy katowickiej historii, drodzy Czytelnicy, poznacie za tydzień.

     
  • Elżbieta Grymel

  • Koronawirus Blok
  • Komentarze:
  • Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.