Aktualności
  • Właściciel "Koniaczka": "Jestem kozłem ofiarnym"

    15.11.2019

  • Straż miejska w Rybniku powiązała nieustanne, codzienne przypadki picia przed gmachem magistratu z obecnością sklepu "Koniaczek" i zamierza odebrać właścicielowi koncesję na sprzedaż alkoholu.

    – Procedura już się rozpoczęła, będziemy współpracować z biurem działalności gospodarczej urzędu miasta. Mam nadzieję, że będzie to sygnał dla właścicieli innych lokali, którzy sprzedają alkohol osobom nietrzeźwym, godzą się na to, by te te osoby piły alkohol w okolicy sklepu i zakłócały porządek. Rozmowy z właścicielem nie skutkują, zatem idziemy o krok dalej. Będziemy starać się o zabranie zezwoleń na sprzedaż alkoholu każdemu sklepowi, który dopuszcza do takiego procederu – zapowiedział komendant straży miejskiej na wtorkowej konferencji prasowej.

    Właściciel "Koniaczka", Waldemar Cieślak, o rozpoczęciu procedury zmierzającej do cofnięcia koncesji sklepowi dowiedział się dopiero po przeczytaniu tej wypowiedzi. – Nie pozwolę sobie odebrać koncesji tak łatwo – zapowiada. – Zasięgnąłem porady dwóch prawników, którzy już pracują nad tą sprawą. Nie mogę sobie pozwolić na zostanie bez pracy: mam dzieci, rodzinę. To mój jedyny dochód.

    Waldemar Cieślak jest właścicielem sklepu od niemal 30 lat. Sam "Koniaczek" istnieje już od półwiecza. Był pierwszym sklepem monopolowym w mieście.

    – Ale jakoś nie wierzę w to, że straż miejska zebrała wystarczająco dużo dowodów, by odebrać mi koncesję. Miałem dwa włamania, dwa razy wybito mi szybę. Gdy poprosiłem straż miejską o monitoring, nie dostałem go. Kamera nie działa, chyba że naprawili ją dopiero niedawno... po to, żeby mnie wykończyć – podsumowuje rybnicki przedsiębiorca.

    Właściciel nie wyklucza, że komuś może się nie podobać fakt bliskiego sąsiedztwa sklepu monopolowego i gmachu magistratu, a także sam zaniedbany i archaiczny wygląd "Koniaczka". Zaznacza, że wbrew słowom komendanta straży miejskiej żadnej rozmowy nie było. Podkreśla również, że zarówno on jak i jego pracownicy nigdy nie sprzedają alkoholu osobom nietrzeźwym.

    – Jeżeli klient przychodzi o godzinie 6.30, choćby bezdomny, ale trzeźwy, jestem zobowiązany, by sprzedać mu alkohol. Potem siadają na tych ławeczkach i piją, a ja za każdym razem muszę ich przeganiać. Co innego mam zrobić? Stać tam cały czas i pilnować ławeczek, które dla nas są tylko kłopotem? – pyta właściciel.

    Pan Waldemar nie ma wątpliwości co do tego, jak rozwinie się sprawa przebudowy pobliskiego placu przy ul. Miejskiej. Przewiduje, że to tam przeniosą się amatorzy picia pod chmurką, wcześniej zakupiwszy alkohol w jego sklepie.

    – Najlepiej jest zarżnąć przedsiębiorcę, który płaci podatki i ZUS, utrzymuje pracowników i istnieje od dekad – ironizuje. – Niech zrobią porządek w Boguszowicach, tam to dopiero jest menelstwo. Straż miejska boi się przyjeżdżać! Nie radzą sobie z problemem, który zresztą jest obecny w całym mieście, a ja zostałem ich kozłem ofiarnym – dodaje.

    Jak mówi właściciel sklepu, zarówno jego klienci jak i internetowi komentatorzy kibicują jego sprawie i podobnie jak on uważają postępowanie urzędników za absurdalne.

     
  • mar

  • LEON
  • Komentarze:
  • 15.11.2019 18:06 Synek z Boguszowic
    Co?!
    A co to niby dzieje się w Boguszowicach? Bez stygmatyzacji ludzi i dzielnic!

  • Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.