Publicystyka z regionu
  • Co wiemy o utopkach? Cz. 2

    23.10.2019

  • Co chroniło przed utopkiem? Były to wszystkie rzeczy poświęcone: różańce, medaliki i szkaplerze, ale trzeba było je mieć przy sobie. Utopki omijały miejsca poświęcone: kościoły, kapliczki i krzyże. Istniały też rośliny magiczne ,które spełniały tę samą rolę. Należała do nich między innymi przytulia.

    Często utopek – zalotnik usiłował namówić dziewczynę do pozbycia się tych zabezpieczeń. Gdy to zrobiła, wpadała w jego sidła, a on wciągał ją pod wodę, ale jej nie topił, tylko zabierał do swojego podwodnego domu. Podobno niektórym wybrankom utopców udało się powrócić z podwodnego świata, ale tęskniły za swoimi dziećmi, które zostały pod wodą.Stąd wypływa wniosek, że utopki miały rodziny i często, jak opowiadano, wraz z nimi przeprowadzały się w inne bardziej wygodne miejsce.
    Czym żywiły się utopki?
    Macie rację, najczęściej tym, co znalazły w wodzie tj. rybami skorupiakami, a nawet żabami. Ale z czasem te wodne specjały im się przejadły i często wymieniały je z ludźmi na chleb (np. utopek z Huloków). Utopek działający w największym stawie w Roju, pozostający na usługach młynarza, dostawał za pomoc słodkie drożdżowe bułeczki. Zaś jego pobratymiec z Folwarków (o którym już kiedyś pisałam) miał dostawać od młynarzowej garniec kaszy manny na mleku zw. u nas grysikiem. Tę ostatnią opowieść słyszałam zaledwie kilka dni temu od pani mieszkającej w Rowniu. Utopki miały też swoje fanaberie, np. utopek z Bierawki przybrał postać niemowlaka, bo zakosztować chciał matczynego mleka.
    Czy utopki miały też ludzkie przywary?
    Bywały utopki, które uwielbiały piwo i napoje alkoholowe. Zdarzało im się tych ostatnich nadużyć, stąd jest wiele opowieści o pijanych utopcach, ale czasem tylko udawały one pijanych, żeby bardziej zaszkodzić człowiekowi. Wiele utopków paliło namiętnie fajki, a jeden nawet namówił górnika, by się z nim na fajkę zamienił. Następnego ranka wspaniała faja utopka okazała się zwykłą rosochatą gałęzią.
    Czy utopki dotrzymywały danego słowa?
    Niektóre tak! Ale takich demonów w opowieściach ludowych jest niewiele. Należał do nich utopek z żorskiego stawu Śmieszek, który przez wiele lat pracował kręcąc koło młyńskie. Trwało to do śmierci właściciela młyna, z którym się założył. Słowa dotrzymał też utopek grający na dudach. Jego granie można było potraktować jako ostrzeżenie dla mieszkańców wsi, w pobliżu której mieszkał.
    Czy utopki przyjaźniły się z ludźmi?
    W nieco nowszych wątkach takie sytuacje miały miejsce. Zachodzi jednak pytanie, kto na tym lepiej wychodził: utopek czy człowiek? Z tym bywało różnie, kiedy człowiek dowiedział się z kim się przyjaźnił, zazwyczaj unikał swego dawnego przyjaciela, a nawet traktował go święconą woda, żeby pozbyć się siły nieczystej!
    Czy utopki istnieją naprawdę?
    Jako mała dziewczynka wierzyłam w istnienie tych wszystkich stworów, o których bajano w czasie wieczornego „szkubanio piyrza”, chociaż niektórzy dorośli, w tym mój tato, uważali, że to są tylko „bajki”. Jednak moją wiarę w utopków rozwiał dopiero mój dziadek, który był leśniczym. Zabrał mnie kiedyś wczesnym rankiem nad śródleśny staw i pokazał... wydry! Z daleka przypominały one utopki znane mi z wieczornych opowieści! Zrozumiałam wtedy, że dziadek ma rację, ale ciężko było mi pozbyć się złudzenia, którym żyłam przez kilka lat. Dlatego dziś, choć nie wierzę już w ich istnienie, często o nich opowiadam, bo te opowieści, to część naszej bogatej kultury.

     
  • Elżbieta Grymel

  • LEON
  • Komentarze:
  • Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.