Publicystyka z regionu
  • „Brygidka” legenda praska

    25.09.2019

  • Zapraszam Was, moi drodzy, w legendową podróż do naszych południowych sąsiadów. Przed wiekami i nasze ziemie stanowiły cząstkę wielkiej Korony Czeskiej i choć nie zdajemy sobie do końca z tego sprawy, wiele opowieści i zwyczajów właśnie stamtąd do nas przywędrowało! Oddajmy jednak słowo legendzie...

    W jednym z kościołów na terenie Pragi Czeskiej znajduje się osobliwa rzeźba. Jest to półleżąca postać kobieca. Połowa jej twarzy i ciała jest w stanie rozkładu, zaś druga – przedstawia piękną młodą dziewczynę o długich włosach. Taki półszkielet – półczłowiek bywał często tematem alegorycznych, barokowych rzeźb, przedstawiających nicość tego świata. Jednak z tą konkretną rzeźbą wiąże się pewna ciekawa, ale i zarazem smutna legenda.
    Jej bohaterką jest Brygidka – córka zarządcy zamkowych ogrodów. Rodzice traktowali ją o wiele lepiej niż pozostałe dzieci, dlatego po kątach szeptano, że dziewczynka nie jest ich rodzoną córką, ale została oddana im na wychowanie przez kogoś znacznego. Ale tu ci pokątni „szeptacze” nie byli zgodni co do tego, kim mogli być jej prawdziwi rodzice. Kiedy młódka skończyła lat trzynaście, wielu ubiegało się o jej rękę, mimo, że ojciec (prawdziwy czy też przybrany?) nie mógł dać jej wielkiego posagu. Brygidka przebierała w ofertach zamążpójścia, bo żaden z kandydatów nie znalazł uznania w jej oczach. Jej serce podbił dopiero włoski „przybłęda” – jak go określano – zdolny, młody rzeźbiarz o imieniu Lorenzo, którego ktoś z możnych sprowadził do Pragi. Młodzi spotykali się w tajemnicy w urokliwym zakątku cesarskich ogrodów w wąwozie nad Sarnim Potokiem. Na tej idealnej zdałoby się miłości pojawiła się jednak rysa. Młody Italczyk był zazdrosny i porywczy i bez przerwy robił dziewczynie nieuzasadnione wyrzuty. W końcu Brygidka dość miała jego zazdrości i postanowiła z nim się rozstać. Co tak naprawdę wydarzyło się nad Sarnim Potokiem, wiedział tylko Lorenzo, ale on do końca życia nie puścił pary z ust.
    Dziewczyna zniknęła, przepadła jak kamień w wodę! A sławny Lorenzo rzucił się w wir pracy. Całą zimę nie spał, nie jadł, tylko upojony marnym, jego zdaniem , czeskim winem, rzeźbił, rzeźbił i rzeźbił! Gdy poszło mu coś nie tak, tłukł swoją rzeźbę i zaczynał od nowa. Tymczasem nadal poszukiwano zaginionej Brygidki. Dopiero późną wiosną znalazł ją pewien myśliwy. Jego pies zawiódł go do jaru nad Sarnim Potokiem. Ciało dziewczyny wyglądało tak, jak wspomniana wyżej rzeźba, oblazły je żaby i ślimaki. Podejrzenie o zabójstwo dziewczyny padło na włoskiego rzeźbiarza. Kiedy przyszli po niego, on odetchnął z ulga, wiedział, że ją znaleziono i przyznał się do wszystkiego! Jednak powodu, dla którego to uczynił, nie wyznał. Praski sąd skazał go na karę śmierci i jego ostatnim życzeniem było, żeby pozwolono mu wyrzeźbić dziewczynę w stanie, w jakim ją znaleziono. Jego prośbie stało się zadość, a figura owa spoczęła w jednym z praskich kościołów.
    Ale to jeszcze nie koniec tej historii.
    Czy dziewczyna o imieniu Brygidka istniała naprawdę, tego nie wiemy, natomiast XVII -wieczne kroniki miejskie wspominają o rzeźbiarzu Lorenzo. Miał on zostać ułaskawiony przez cesarza, który zachwycił się jego rzeźbami. Część kary Lorenzo z pewnością jednak odbył, a po wypuszczeniu na wolność wyjechał do swojej słonecznej ojczyzny.

     
  • Elżbieta Grymel

  • Medhouse 2.10.2019- 224.06.2020
  • Komentarze:
  • Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.