Opinie
  • Mirosław Górka: Kolej na kolej (2)

    13.06.2019

  • Dwa tygodnie temu broniłem połączenia kolejowego Rybnik – Wodzisław Śląski. Dzisiaj, w dalszym ciągu, jestem przekonany, że to strzał, w przysłowiową, dziesiątkę. Gdyby tak jeszcze pojawiła się w Wodzisławiu Śląskim stacja kolejowa vis-à-vis sławnej Karuzeli (dawny dworzec autobusowy), to mógłbym krzyczeć - crème de la crème. Na ten moment, pięknieje stary dworzec, gdzie powstaje również centrum przesiadkowe. A ludzi w pociągach przybywa. Systematycznie. I fajnie, że Koleje Śląskie wprowadzają różne akcje promocyjne – tu Dzień Dziecka, tam Industriada. To pokazuje ludzką twarz naszego przewoźnika.

     

    1 czerwca zabrałem córkę na kolejową wyprawę. Wsiedliśmy na stacji Rybnik Rymer i ku naszemu ogromnego zaskoczeniu – miejsca w pociągu nie było, a sympatyczna pani konduktor nie zdążyła sprzedać wszystkim biletów na połączenie do Wisły. Przydałyby się automaty biletowe na peronach i w pociągach. To nie ulega wątpliwości. Wracając do podróży. Skład do stolicy Beskidów był zapchany, ale nie martwcie się. To nie obraz przepełnionych wagonów do Łeby w latach 90-tych, czy jazda z otwartymi drzwiami linią autobusową 594. W klimatyzowanych składzie, gdzie pod każdym fotelem były gniazdka elektryczne, a nad sufitem wyświetlacze multimedialne, wszyscy siedzieli. Komplet. Jak w samolocie do Luton. Tylko miejsca więcej. Kolan nie musieliśmy trzymać w okolicy podbródka, a łokcie nie musiały się rozpychać, walcząc nerwowo o podłokietnik. Jednym słowem komfort. Co prawda, podróż trwała zbyt długo, ale czego nie robi się dla takich krajobrazów.

     

    Problemem może być również rozkład jazdy – odsyłaczy na pęczki, trudno się w tym połapać. Kto ma internetową aplikację, niech lepiej z niej korzysta. Zresztą nie ma co płakać, bo np. wsiadając na stacji Poznań Główny musicie zmierzyć się z 223 wyjaśnieniami, a w Warszawie Śródmieściu możemy znaleźć 1207 adnotacji. To jest dopiero jazda bez trzymanki. Prędzej ułożycie kostkę Rubika, aniżeli zaplanujecie podróż.

     

    W Wiśle spędziliśmy kilka sympatycznych godzin – zaczęliśmy od Wisły Głębce, gdzie jest duży wybór górskich szlaków, a skończyliśmy w centrum, gdzie dzieci dosłownie rozpieszczano. W końcu to było ich święto.

     

    W trakcie zabawy nie musieliśmy martwić się o podróż powrotną. Liczba połączeń jest naprawdę spora. Do Rybnika przyjedziecie nawet kilka minut po północy. Zbliżają się wakacje, zachęcam Was gorąco do korzystania kolei. Na pewno nie pożałujecie.

     

    Mirosław Górka, z-ca dyrektora OPS w Rybniku, prezes Rymera Rybnik, szefuje T:RAF do Niedobczyc i Niewiadomia. Felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

     

     
  • Reklama billboardowa
  • Komentarze:
  • 21.06.2019 12:39 Niedobschütz
    do pokos
    Po pierwsze Rymer był niedobczycki także w czasie, kiedy byliśmy już dzielnicą Rybnika. Nie widzę tutaj sprzeczności. Znasz taki klub jak Naprzód Janów? Jeśli nie, to cię oświecę - to klub z katowickiej dzielnicy Janów. Można? Można! Po drugie przywrócenie Niedobczyc do nazwy było jednym z flagowych pomysłów prezesa Górki. Dlatego dopytuję czy zamierza dotrzymać słowa. Mam do tego prawo.

  • 19.06.2019 17:15 pokos
    @Niedobschütz nie może być niedobczycki
    bo klub istnieje dzięki takim społecznikom jak Górka i dzięki sponsorowi w postaci Urzędu Miasta w Rybniku. O jakim przywróceniu więc piszesz? Kto jeszcze pamięta czasy samodzielnych Niedobczyc? Może jakieś ostatnie "starki" i "starziki". Na pewno nie ci którzy grają w tym klubie i chodzą na mecze.

  • 19.06.2019 10:52 Niedobschütz
    100 lat Rymera
    a ten Rymer wciąż rybnicki, a nie Niedobczycki. Panie Górka, kiedy dotrzyma pan słowa danego na początku pana kadencji w klubie i przywróci go mieszkańcom naszej dzielnicy? A może mamy się już przyzwyczaić do niespełnionionych obietnic? Przecież na stulecie miał być mecz z Górnikiem zabrze, a zamiast tego proponuje nam pan spotkanie z trzecioligowym ROWem. Miała być książka o klubie, a też jej nie ma. To jak będzie prezesie?

  • 16.06.2019 12:39 mine
    Słusznie pisze Górka.
    Pociągami można sobie robić wygodniejsze wycieczki w góry niż autem. Zresztą nie tylko w góry bo do wesołego miasteczka w Chorzowie, Łężczoka w Nędzy, nad morze, do Krakowa, Wrocławia czy Czech też można dojechać wygodnym pociągiem. Ale bilety na dalekobieżne lepiej kupować wcześniej bo chętnych jest tak dużo, że brakuje wolnych miejsc czasami nawet na kilka dni przed odjazdem pociągu.

  • Czytaj także:
  • Mirosław Górka: Kolej na kolej

    Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.