Aktualności
  • Boguszowice: Ktoś podpalił jego dom. Przyjaciele go odbudowują! (ZDJĘCIA)

    02.06.2019

  • W ciągu kilku godzin 34-letni Krzysztof stracił wszystko, co miał. Kiedy był w pracy, ktoś podpalił jego dom. Spłonęło całe wnętrze, dom trzeba odbudować. Z pomocą ruszyli znajomi i przyjaciele. Ale wciąż potrzeba wszystkiego: pieniędzy, materiałów, rąk do pracy.

    Niedzielne popołudnie. Na podwórku przy ulicy Czwartaków w dzielnicy Boguszowice uwija się kilkunastoosobowa ekipa. Ludzie skuwają spalone wnętrza. Na razie trzeba posprzątać po pożarze, który wybuchł tu 28 maja w godzinach przedpołudniowych.

    34-letni Krzysztof mieszkał sam w starym domu po dziadkach i rodzicach. We wtorek, 28 maja, jak co rano zamknął drzwi i poszedł do pracy. Między godz. 11 a 12 odebrał od sąsiadów telefon z informacją, że płonie jego dom. Jego kierownik zawiózł go pod dom. Na miejscu trwała już akcja gaśnicza.

    - Paliło się wnętrze domu, ogień doszczętnie zniszczył pokój, w którym doszło do pożaru, drewniane schody, uszkodzone są pokoje na piętrze. Cały sprzęt rtv i agd jest zniszczony, Krzysiek stracił wszystkie ubrania. W domu nie można mieszkać, trzeba go odbudować – mówi Anita Kędziora, która pomaga panu Krzysztofowi. Przygarnęła go pod swój dach, chociaż on najchętniej wróciłby do spalonego domu. Rozbił nawet namiot na podwórku, chce w nim spać.

    - Bardzo to przeżył. Ten dom to wszystko, co ma. Jest z tym miejscem bardzo związany. Po śmierci rodziców niczego nie wyrzucał. Teraz to wszystko uległo zniszczeniu. Nie tylko osobiste pamiątki po rodzicach i dziadkach, ale też kolekcja Krzyśka. Pasjonowały go modele pociągów, miał ich wiele – mówi Anita Kędziora.

    Niestety, dom nie był ubezpieczony, więc pan Krzysztof nie dostanie żadnych pieniędzy z tego tytułu. Z pomocą ruszyli znajomi i przyjaciele, m.in. ludzie, z którymi jeździł na Przystanek Woodstock. Pracują do późnych godzin nocnych. Najpierw uprzątnęli wszystko po pożarze i po akcji gaśniczej. W weekend skuwali spalone i nadpalone tynki i stropy. W niedzielę przed domem było sporo gruzu i zniszczonych przedmiotów, które trzeba wywieźć. Znajomi Krzysztofa liczą na pomoc miasta w tej kwestii.

    Straż pożarna oszacowała straty na 100 tysięcy złotych. Wiadomo jednak, że będą większe. - Pomieszczenie zostało oblane łatwopalną substancją, a następnie podpalone. Pożar rozprzestrzenił się bardzo szybko – mówią przyjaciele pana Krzysztofa.

    Teraz przed przyjaciółmi Krzysztofa najtrudniejsze zadanie. Zebranie materiałów, potrzebnych do odbudowy domu. Co jest potrzebne? – Wszelkie materiały budowlane: cegły, zaprawy, gipsy, materiały wykończeniowe, drewno, farby, pędzle... cokolwiek ludzie przyniosą, będziemy wdzięczni, a gospodarz tym bardziej – mówią Rafał Swoboda i Jacek Kruczkowski, którzy pracowali w niedzielę na pogorzelisku.

    Nieoceniona będzie również pomoc fachowców: budowlańców, elektryka, ślusarza, spawacza, ale też innych ludzi, którzy są w stanie cokolwiek pomóc. Bo ludzie, którzy w tej chwili pomagają, pracują zawodowo i robią to w wolnym czasie, po godzinach.

    - Jeśli będziemy mieli materiały i wystarczającą ilość rąk do pracy, to jesteśmy w stanie wyremontować ten dom do pół roku. Dobrze byłoby zdążyć przed zimą – uważa Rafał Swoboda.

    Na portalu www.pomagam.pl ruszyła zbiórka pieniędzy. W niedzielę wieczorem było 97 wpłat, zebrano 6890 zł.

    Sam pan Krzysztof o swojej tragedii mówić nie chce. Unika rozgłosu. Wiele lat temu przeżył straszną tragedię, kiedy zamordowana została jego dziewczyna. - Dla przyjaciół jest jednak zawsze otwarty, skłonny do pomocy. Teraz my wszyscy chcemy się odwdzięczyć – kończy Anita Kędziora.

     
  • Galeria:

  • ADR

  • Multitechnika
  • Komentarze:
  • 04.06.2019 15:06 andrzej
    pomoc
    prosze zgłosić sie do wydziału mienia w Rybniku tam są oddane domy pod nową drogę

  • Czytaj także:
  • Stracili dorobek życia, w pożarze zginęło około 250 zwierząt!W pożarze stracili swój nowy dom (ZDJĘCIA)Pomóżmy pogorzelcomCzerwionka: Koncert dla rodziny poszkodowanej w pożarze

    Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Wydawnictwo Regionalne sp. z oo (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.