Publicystyka z regionu
  • Tajemnice buchlovskiego zamku cz. 3

    22.05.2019

  • W poprzednich dwóch częściach opowieści z buchlovskiego zamku zajmowałam się „straszeniem” Czytelników i mam nadzieję, że moje straszne opowieści Wam się spodobały. Teraz jednak pozostawmy straszenie na boku, a skierujmy się ku bardziej przyziemnemu, średniowiecznemu trybowi życia.

    Zwiedzając zamek zawędrujemy do najstarszej jego części, pamiętającej czasy wąsatych wojów władających mieczem i rycerzy zakutych w zbroje. Znajduje się tam wielka sala biesiadna, a nieco dalej ustronny wykusz. W sali tej zastawiano przepiękne, dębowe stoły biesiadne, przy których ucztowali pan zamku, jego goście i jego drużyna. Ta ostatnia, jako mniej ważna, zasiadała jednak dopiero przy obu końcach długiego stołu. Wszystko w tej sali było eleganckie i solidnie wykończone, jedynie krzesła oferowane gościom przypominały zbieraninę. Siedziska jednych umieszczone były nisko, innych nieco wyżej, ale i tak znacznie niżej niż siedzisko w fotelu gospodarza. Zwyczaj ten został zapoczątkowany podobno wizytą króla (którego, ani kiedy to miało miejsce, tego opowieści ludowe nie podają).
    Według średniowiecznego obyczaju, wywodzącego się jeszcze z czasów Karola Wielkiego, nikt z siedzących za stołem nie mógł sięgać głową wyżej niż król czy gospodarz. Ludzie zawsze różnili się wzrostem, stąd też przy stole stawiano krzesła o różnej wysokości siedziska. Jak chce legenda, goście buchlovskiego pana byli podobno znani z obżarstwa. Kiedy już nic więcej nie mogli zjeść, odchodzili od stołu i podchodzili na chwilę do jednego z okien, przy którym podczas całej uczty stał sługa z pawim piórem i konewką wody w ręku. Przy każdym oknie znajdowały się kamienne rynienki prowadzące na zewnątrz. Tam obżarciuch dokonywał swoistych ablucji, łaskocząc się w pawim piórem w podniebienie. Sługa zaś spłukiwał resztki wodą, a sam zainteresowany, otarłszy nieco gębę, z ulgą powracał do stołu. Czy tak było w istocie, czy też owe rynienki służyły kiedyś do czegoś innego, trudno dziś dociec, ale pewne jest, że od wieków znajdują się w tym samym miejscu.
    Z zamkiem związana jest jeszcze jedna opowieść. Kiedyś któryś z gości przywiózł ze sobą włoskiego karła, który dość ostro sobie poczynał, ciągnąc podpitych rycerzy za wąsy i brody. Jeden z napastowanych złapał agresywnego „malucha” i rzucił nim w kąt sali, a potem dopadł go ponownie i zawlekł do owego ustronnego wykusza, gdzie wrzucił swoją ofiarę do jednego ze znajdujących się tam otworów. Przerażony karzeł spadł do wody pełnej ludzkich ekskrementów i byłby się w niej utopił, gdyby nie pomoc jednego z zamkowych strażników. Dopiero następnego dnia karzeł stwierdził, że wszystkie te zanieczyszczenia razem ze szczurami pływały w zamkowej fosie. W czasie licznych wojaży ze swoim panem po Europie nigdzie nie widział jednak niczego bardziej wstrętnego!

    Ps. Kilka wieków później w pobliżu zamku Buchlov wybudowano przepiękny barokowy pałac Buchlovice, który wraz ze swymi ogrodami mógł konkurować z najpiękniejszymi rezydencjami w całej Europie.

     
  • Elżbieta Grymel

  • Green house
  • Komentarze:
  • 29.06.2019 15:49 Chp ze ŻOROW
    tyn artykuł
    Jo był we tych Buchlowicach tak ze trzi lata nazod. Je tam doprowdy piyknie, jedźcie tam jak mocie czas, niy pożałujecie! Pozdrowiom

  • Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.