Opinie
  • Marek Krząkała: Bylejakość prawa

    17.05.2019

  • Zmiany w prawie oświatowym przeprowadzone w błyskawicznym tempie w czasie strajku nauczycieli po raz kolejny obnażyły słabość stanowienia prawa w Polsce. Rząd w panice przygotował – zresztą nie po raz pierwszy – doraźne projekty ustaw, tym razem w obawie, że matury mogą się nie odbyć. Zwyciężyła odpowiedzialność nauczycieli, a uczniowie mogą spokojnie przystąpić do egzaminu dojrzałości. Pozostał jednak bubel prawny, będący przejawem ignoranctwa i niekompetencji rządzących. Czy to zaskakuje? Obserwując sposób wprowadzania zmian w prawie od czasu sięgnięcia przez PiS po władzę raczej nie. Kiedy premier Beata Szydło wymachiwała na początku kadencji niebieską teczką pełną gotowych rozwiązań okazało się po czasie, że ustaw w niej nie było. Większość kluczowych "reform" wprowadzana jest nie poprzez projekty rządowe, lecz poselskie. Do ich złożenia wystarczy 15 podpisów, nie wymagają konsultacji społecznych, ani wysłuchania publicznego. Nie liczą się opinie ekspertów i nie potrzeba do nich żadnych analiz. Uzasadnienie można napisać bez głębszej refleksji "na kolanie". Uchwalane są w kilka dni, najczęściej podczas nocnych posiedzeń, gdzie czas zadania pytania ograniczony jest nieraz do pół minuty (zresztą na większość pytań i tak nie ma odpowiedzi, bo nie ma normalnego dialogu i debaty). Dla przykładu ustawa o Sądzie Najwyższym za rządów PiS nowelizowana była już 9 razy.

     

    Nie wiem, czy Państwo sobie zdają sprawę, ale bardzo często parlamentarzyści poznają harmonogram obrad tuż przed jego rozpoczęciem. Trochę już przyzwyczailiśmy się do tego, że mamy do czynienia z notoryczną zmianą porządku, skracaniem czasu procedowania ustaw, a nierzadko istotny projekt dla milionów Polaków przechodzi w ciągu kilkunastu godzin przez Sejm, Komisje, Senat i Prezydenta. To efekt amatorszczyzny wynikającej z faktu, że rządowi taki niechlujny sposób wprowadzania prawa nie przeszkadza.

     

    Trybunał Konstytucyjny również nie zakwestionuje takich ustaw, bo po to został zmieniony na początku kadencji, by posłusznie akceptować wszystkie działania rządzących. Jak powiedział nieomylny prezes na ostatnim wiecu wyborczym: -"popierać i nie przeszkadzać".

     

    Brak konsultacji społecznych i opinii ekspertów stało się zasadą stanowienia prawa w Polsce. Jeżeli zdarzają się analizy prawne, to są zamawiane pod z góry ustaloną tezę. W Unii Europejskiej na straży zasad praworządności stoi między innymi Komisja Wenecka. Jest to organ złożony z niezależnych ekspertów w dziedzinie prawa konstytucyjnego i międzynarodowego, sędziów sądów najwyższych i trybunałów konstytucyjnych państw członkowskich. To ona zwróciła uwagę na legislacyjne buble i łamanie praworządności, czego efektem jest uruchomienie artykułu 7 wobec Polski. Nikt nie ma wątpliwości, że przez ten konflikt nasz kraj utracił swój wizerunek i pozycję w Europie.

     

    W mojej opinii poza słabą jakością stanowienia prawa w Polsce o wiele groźniejszy jest kryzys wspólnoty, będący pochodną kryzysu praworządności. Buble prawne można poprawić, ale odzyskać wzajemne zaufanie i tworzyć wspólnotę mimo różnorodności będzie bardzo trudno. A na tym powinno nam wszystkim najbardziej zależeć.

     

    Marek Krząkała, poseł Platformy Obywatelskiej z Rybnika, felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

     

     
  • Eko-okna czerwiec 2020
  • Komentarze:
  • 21.05.2019 17:38 Niezawi...stny niezawisły
    Na czasie
    Panie Pośle, gdyby nie wybory trudno by było usłyszeć Pana zdanie. Zmieniając słowo "PIS" w felietonie na "PO", a "Prezes" na "Donald Tusk" otrzymujemy całkiem dobry tekst adresowany do innej grupy wyborców. A mnie potrzeba PROGRAMU ,którego nie macie bo ciągły płacz na PIS to za mało.

  • Czytaj także:
  • Rybnik: Górnośląski Dzień UE z Oberschlesien (ZDJĘCIA)Marek Krząkała: Szczyt klimatyczny owiany smogiemMarek Krząkała: Współczesny patriotyzm to udział w wyborachMarek Krząkała: Dwa światy

    Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.