Opinie
  • Mirosław Górka: Odraza

    14.03.2018

  • Powiadają, że w marcu jak w garncu, a kwiecień plecień. Ze skrajności w skrajność. Jak to w polskiej rzeczywistości - społecznym rollercoasterze, który zasuwa jak Furius Baco, a przeciążenia sięgają 9G. W sobotę dumni potomkowie Mieszka I (wcześniejsza, piękna historia jest obecnie passé) zawijali się niczym meandry Wisły (a jak!) przed drzwi portugalskiego potentata z uśmiechniętą siedmiokropką, aby w niedzielę ruszyć w Beskidy, wjechać na Czantorię i nieświadomie opalić facjatę na mahoń. Dla takich jednych z wodzisławskiego lasu jest już się podejrzanym rasowo. Karierę można zrobić w wenezuelskim serialu, ale nie w białym landzie, gdzie z pryncypałków buduje się "symbol słońca". Brakuje już tylko kultu Cargo w kraju nad Wisłą. Śmieszne? Nie bardzo.

     

    Polacy osiągnęli poziom level hard w obrzydzaniu sobie życia – sąsiad sąsiadowi zagradza drogę, wytyka palcem i szepcze za plecami. Polityka dzieli, religia dzieli, sport dzieli... Nawet organizacje pozarządowe obrywają – wrzuca się je na pole minowe, między zasieki, w okopy. Polacy niepotrzebnie zadają sobie pytanie, kto lepszy i bardziej prawy? WOŚP, Caritas, a może Szlachetna Paczka? Ludzie tak się wkręcili w partyjne i religijne szarady, że sami pogubili się we własnym światopoglądzie i obiektywnym postrzeganiu świata. Społeczne zaangażowanie, w wielu przypadkach, ogranicza się do przekopiowania z internetu chamskich i sięgających dna moralnego obrazków, które nic nie wnoszą do publicznej dyskusji. Internetowe szambo. Gnój, w którym brodzi, każdego dnia, miliony Polaków. Wkręceni w podziały. Oderwani od rzeczywistości. Dorośli pokazują dzieciom, że trzeci sektor, to jakaś szara strefa, synonim sycylijskiej mafii. Nie tłumaczą, czym jest filantropia i jak bardzo potrzebna jest działalność charytatywna. Nie podają dobrych przykładów, rzadko angażują swoje pociechy w wolontariat. A potem się dziwią, że nikt im nie umyje okien przed świętami, nie zrobi zakupów i nie zawiezie na dawno wyczekiwaną konsultację w poradni specjalistycznej.

     

    Jestem z rocznika, który pamięta początki WOŚP. Mogłem też z bliska przyglądać się pracy Caritasu Diecezji Kieleckiej. Pracę zawodową zaczynałem w Towarzystwie im. św. Brata Alberta. Poznałem też Szlachetną Paczkę i wiele innych organizacji pozarządowych. Byłem wiceprezesem DURŚ i obecnie kieruję KS Rymer. Mam wyrobione zdanie. Nikt mi nie obrzydzi tego obszaru społecznego zaangażowania.

     

    Esperalem tkana jest polityka, nie trzeci sektor!

     

    Mirosław Górka, zastępca dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej z Rybnika, prezes klubu sportowego Rymer Rybnik. Szefuje T:RAF do Niedobczyc i Niewiadomia. Felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

     

     
  • Eko-okna czerwiec 2020
  • Komentarze:
  • 20.03.2018 10:55 Rajmund
    super???
    od samej pisaniny tego typu nic się na pewno nie zmieni!! różnica jest tylko taka, że wszyscy to widzą, ale tylko wybrańcy mają "chody" w redakcjach i ich tekściki są publikowane

  • 19.03.2018 18:20 Wawa
    pomoc społeczna
    Bardzo dobry i potrzebny tekst. Dobrze, że są tacy społecznicy, którzy nazywają rzeczy po imieniu. Celna diagnoza, dobry plan leczenia chorego systemu. Więcej takich ludzi w pomocy społecznej i trzecim sektorze, a świat stanie się piękniejszy. Pozdrowienia z Warszawy.

  • 15.03.2018 10:11 Anetta Wojtyla
    ludzie ludziom
    Ludzie ludziom zgotowali ten los. negatywne emocje rozchodzą się bardzo szybko i przekraczając kolejne granice w oka mgnieniu, bo internet nie zna zasieków. Stanisław Lem mówił, ze będą nami rządzić roboty, sztuczna inteligencja. Stało się szybciej niż nam się wydaje.

  • 15.03.2018 09:03 max
    Panie Górka
    Proszę mi wyjaśnić czy organizowanie turniejów piłkarskich z unijnych środków na rewitalizację nie wygląda dziwnie?

  • 14.03.2018 20:29 NGO
    ogień!
    Autor pozamiatał system i obnażył ponoć dumny naród. Trzeba nazywać prawdę po imieniu. Czekam na kontynuację, bo tekst wyborny.

  • Czytaj także:
  • Mirosław Górka: Śląski krajobraz znikaMirosław Górka: Niestrawność

    Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.