Opinie
  • Mirosław Górka: Niestrawność

    01.02.2018

  • Wiedza o niczym stała się dla mnie swoistym synonimem wirtualnego świata. Zresztą o tym już pisałem dwukrotnie na łamach Tygodnika Regionalnego Nowiny. Z reguły bezpośrednio po opublikowaniu wyników egzaminów dojrzałości z wiedzy o społeczeństwie...

     

    Jeden z moich felietonów w tym temacie spuentowałem następująco: nie dziwi więc napis na murze w częstochowskiej dzielnicy Raków: "Naszym wzorem jest Rudolf Hess". I to niech będzie punkt wyjścia do poszerzonej dyskusji, niekoniecznie o tym, co zadziało się w wodzisławskim lesie, a raczej o tym, co znajdziemy dzisiaj w internecie i czego nie dostrzegano od początku lat 90-tych w Polsce. Szczególnie w przestrzeni publicznej. Przypomnijcie sobie mury blokowisk, elewacji stacji kolejowych i betonowych murów okalających stadiony piłkarskie. To na nich widniały pokraczne symbole rodem z Trzeciej Rzeszy. To wtedy nikomu nie przeszkadzało. Nie dziwiła nikogo rockowa muzyka okraszana słowami "krew naszej rasy...", która wydobywała się z okien wielu mieszkań. Mniej więcej w tym samym czasie w Szklarskiej Porębie maszerowali łysi i kudłaci, którzy zmiksowali ideę Hitlera z mitologią słowiańską. Nieśli wtedy flagę ze swastyką, a ich ręce układały się ponoć w Saluto Romano... Byli na tyle fotogeniczni, że jeden z zespołów wrzucił ich na okładkę swojej płyty, opatrując to tytułem "United Aryan Evil". W owym czasie popularne było stosowanie w różnych kombinacjach Reichsadler – Orzeł Rzeszy przewijał się na koszulkach, czapkach i fanach. O liczbie potajemnych koncertów nawet nie wspomnę... To wszystko kiełkowało przez ostatnie 30 lat, a teraz wychodzi na światło dzienne i szokuje opinię publiczną.

     

    Obecnie całą winę próbuje się scedować na rządzącą partię, co jest grubym nadużyciem. Nie bronię Prawa i Sprawiedliwości, ale też nie będę klaskać pozostałym ugrupowaniom, które przespały proces odradzania się w Polsce ruchów neonazistowskich. Młodzi ludzie, koniec pokolenia Millenium i cała generacja Z (urodzeni po 2000 roku) nie pamięta okresu, w którym kasety magnetofonowe z muzyką N.S. (ang. National Socialist) były sprzedawane od ręki. Ze zdziwieniem słuchają opowieści, w których uciekało się z dworca kolejowego we Wrocławiu, bo miało się na sobie koszulkę Megadeth lub The Exploited. Nie mówiąc już o listownych pogróżkach...

     

    Anonimowe prężenie muskułów w internetowych dyskusjach, to przysłowiowa walka z wiatrakami. Lepiej ten czas przeznaczyć na filtrowanie portali aukcyjnych, które aż uginają się od muzyki nienawiści. Wyjście na ulice z transparentem też niewiele zmieni, gdy poplecznicy Adolfa siedzą głęboko zakonspirowani w lesie.

     

    Mógłbym tak pisać i pisać, ale redaktor naczelny znów będzie ciął liczbę znaków, więc ograniczę się jedynie do cytatu z "Dzienników" Witolda Gombrowicza: "Żyję w świecie, który jeszcze karmi się systemami, ideami, doktrynami, ale symptomy niestrawności są coraz wyraźniejsze, pacjent już dostał czkawki".

     

    Ps. Mam nadzieję, że Ministerstwo Edukacji Narodowej w przygotowywanych arkuszach maturalnych z wiedzy o społeczeństwie wplecie znacznie więcej zagadnień dotyczących systemów totalitarnych. To będzie prawdziwy test dla młodego pokolenia i całego społeczeństwa Polskiego.

     

    Mirosław Górka, pracownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Rybniku, szefuje T:RAF do Niedobczyc i Niewiadomia, prezes Rymera Rybnik. Felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

     

     
  • Eko-okna czerwiec 2020
  • Komentarze:
  • 01.02.2018 10:08 Marcin Kłus
    100 procent racji
    Panie Mirku, jak zawsze rzeczowo, rozsądnie i spokojnie. Obawiam się tylko, że dla politycznej korzyści łatwiej jest stawiać sprawę na ostrzu noża jak robi to PO, albo marginalizować problem jak robi to PiS.

  • Czytaj także:
  • Mirosław Górka: Filip z konopii

    Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.