Aktualności
  • Prezydent też nie chce kopalni

    16.11.2016

  •  

    Nieoczekiwany zwrot w sprawie kopalni Paruszowiec, choć jeszcze niedawno o korzyściach z inwestycji mówiono w blasku fleszy.

    Jeszcze kilka miesięcy temu miasto mówiło o korzyściach płynących z inwestycji, a o jej szczegółach mówiono w błysku fleszy w magistracie. Teraz prezydent Rybnika bierze stronę mieszkańców, którzy o kopalni nie chcą słyszeć! – Jako prezydent jestem zobowiązany do reprezentowania interesów mieszkańców, dlatego wyrażam poparcie dla protestujących rybniczan, których domom zagrażają plany wydobycia złoża Paruszowiec. Chciałbym jednak podkreślić, że złoże, które stało się przedmiotem gorącej dyskusji w mieście, jest własnością państwa, co oznacza, że to minister środowiska wyda ostateczną decyzję w sprawie eksploatacji – mówi prezydent Piotr Kuczera.

    Aktualnie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach analizuje raport oddziaływania na środowisko, który przygotowała spółka Bapro ubiegająca się o koncesję na wydobycie. – Zachęcam wszystkich zainteresowanych do kierowania swoich uwag do tego dokumentu. Jako miasto przygotowaliśmy pięć podstawowych zastrzeżeń do przygotowanego raportu. Dla zaniepokojonych mieszkańców były one jednak niewystarczające. Dlatego skierowałem do RDOŚ kolejne uwagi. Jednocześnie zwróciłem się do Głównego Instytutu Górnictwa o informacje na temat złóż soli znajdujących się w obszarze dzielnicy Paruszowiec. Podjąłem również decyzję o zleceniu eksperckiego koreferatu w celu uzyskania niezależnej opinii merytorycznej na temat raportu spółki Bapro – dodaje prezydent Rybnika.

     
  • ADR

  • WCK Reggae
  • Komentarze:
  • 26.11.2016 19:03 granda!
    Nie powinno być też zgody na reaktywację Dębieńska!
    Wszystko zdegradują dla kasy !

  • 24.11.2016 23:58 Wyjeżdżający.
    Kopalnia.
    To chyba temat zastępczy , ciekawe co władza tak naprawdę szykuje bo teraz sięga po sól( Rybnik nową Wieliczką?).Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.Kto zarobi możemy się domyślić, ile zapłacą podatnicy to jedyna zagadka.Np.pracownicy ZUS dostali w ostatnich 5 latach ponad miliard na nagrody( raczej prezesi) a emerytury mają być symboliczne- a reforma była WIELKA może największa w całej galaktyce.Ach politykiem być- cici cici można mieć ludzi w ....

  • 19.11.2016 19:34 Jorg
    pod publika !!
    ale was ludzie robią w ch..a , jaki dobry prezydent a wszystko szyte gruba nicia pod publika czyli " ch..a dupa i kamieni kupa " !!!!!

  • 19.11.2016 08:13 rybniczanin
    PO PeOwsku wielki pic
    to nazywa sie PO pic na woda to znaczy " dobry prezydent " ale jaja ha ha ha ha !

  • Informujemy, że:

    1. Administratorem danych wskazanych w zgodzie na przetwarzanie danych osobowych wyrażonej powyżej jest Fundacja Profesjologia Aktywizacji Rynku Pracy (dalej „Wydawnictwo”) z siedzibą i adresem w Rybniku przy ul. Wyzwolenia 10, adres e-mail: redakcja@nowiny.rybnik.pl
    2. Celem zbierania danych jest umożliwienie zalogowania się do gazety internetowej oraz korzystanie z jej funkcji i przeznaczenia.
    3. Podstawą prawną przetwarzania stanowi zgoda osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów. Przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy.
    4. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane innym podmiotom.
    5. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres potrzebny do realizacji celu przetwarzania.
    6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania.
    7. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się na zasadach najlepszego wyboru produktu lub usługi, odpowiadającego Pani/Pana preferencjom.